WYDARZENIA

Image article

Dlaczego dzięki PHO życie nabiera sensu?

27.05.2017, 13.00
WSTĘP: wolny

27 maja o godz. 13.00 zapraszamy na prelekcję Kasia Klimczewska z Soul In The Bowl „Dlaczego dzięki PHO życie nabiera sensu?”, która opowie o bogactwie kuchni wietnamskiej i o tym jak zmieniła ona jej życie.

Spotkanie odbędzie się w ramach Festiwalu Kulinarnego SMAKI AZJI I PACYFIKU: https://www.facebook.com/events/1482372185107792/

Kuchnia Wietnamu mogłaby posłużyć za temat niezliczonych opowieści, ale czuję, że ta, którą chcę się podzielić najbardziej dotyczy drogi jaką przebyłam od zagonionej, pochylonej nad miską zupy pho dziewczyny, szukającej swojego miejsca w świecie do pełnej szczęścia kobiety, która znalazła swój cel i wie, że najlepsze pho uważy sobie sama. W tle masa zdjęć wietnamskich klusek, twarzy i ulic, trochę szczegółów z chaotycznych, azjatyckich produkcji telewizyjnych i przepis na najlepszy pod słońcem koktajl z … awokado 🙂

Kasia Klimczewska
Pierwszą styczność z kuchnią wietnamską miałam w oryginalnym i kultowym już miejscu – na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie. Kilka lat temu mała alejka, pełna metalowych bud i dźwięku tasaków była miejscem spotkań lokalnych smakoszy, którzy, jedni za drugimi, zakochiwali się w smaku i terapeutycznych właściwościach zupy pho.
Kilka lat później życiowe wybory pozwoliły mi wyjechać na niemal rok do Azji i spędzić sporo z tego czasu w Wietnamie. To był rozkwit mojej miłości – do ludzi, uśmiechów, wspaniałego krajobrazu, gwaru, wszechobecnego zapachu sosu rybnego, niekończącego się strumienia skuterów i dźwięku klaksonów. Najwięcej tego uczucia oddałam lokalnemu jedzeniu – wietnamskiemu street foodowi. Spacerując ulicą, buszując po targu, wyczekując autobusu na dworcu czułam się jak dziecko na placu zbaw szalejące chęcią dotknięcia, spróbowania, poznania. Permanentny uśmiech, czysta radość i zaciekawienie, którym wyraz dałam w blogu www.soulinthebowl.pl.

Charakterystyczne dźwięki i zapachy Wietnamu zakorzeniły się we mnie na tyle, że nie mogłam przestać myśleć o przeprowadzeniu się tam na dłużej, prawdziwym (na miarę możliwości ‚białasa’) zanurkowaniu w kulturę i odkrywaniu kulinarnych tajemnic. To marzenie udało mi się spełnić rok temu i spakowana w plecak oraz zaopatrzona w gruby notatnik i zapas długopisów wyjechałam z zimowej Polski prosto w objęcia nastrojowego Hanoi. Czternaście miesięcy pełnych rozkoszy kulinarnych, zaskakujących przygód, niesamowitych spotkań i szalonych przejażdżek motorowych później jestem z powrotem w Polsce. Głowa kipi pomysłami, a ja z radością podwijam rękawy i zaczynam ich realizację bo najważniejsza lekcja jakiej nauczyła mnie ta podróż to CHCIEĆ ZNACZY MÓC!

 

Polecamy:

Wywiad z Kasią Klimczewską w „Wysokich Obcasach”:
artykuł: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,127763,21264349,od-kolacji-na-stadionie-dziesieciolecia-do-wlasnego-programu.html